wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Kącik wiedzy izoterycznej. Kogo nie interesuje niech przynajmniej nie wyśmiewa
Awatar użytkownika
aldona
Świeżonka
Posty: 50
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: aldona » ndz 29 sie 2010, 09:43

Nie napisałam od razu, jak poszło, bo musiałam to sobie jakoś poukładać w głowie. Nie będę interpretować tego, co się wydarzyło, postaram się tylko jak najbardziej rzeczowo to opisać.
A wydarzyło się, co następuje.
Poszłam na rozmowę nastawiona pozytywnie i pełna energii (pomimo wściekle porannej godziny, czyli 8 rano), jednak zabezpieczona również znakiem atlantów. Ustalenia przebiegały w miłej i rzeczowej atmosferze. W pewnym momencie sąsiad powiedział: „Pani Aldono, nie mogę dalej z panią rozmawiać, bo rozumiem tylko połowę z tego, co pani mówi. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Muszę pójść do siebie na górę.” Mówiąc to, sąsiad się lekko kołysał w przód i tył, jakby trochę mu się robiło słabo.
Mniej więcej po pół godzinie sąsiad wrócił. Widać było, że odpoczął i formę ma dużo lepszą. Rzecz dotyczy remontu naszego budynku, dlatego dalej rozmawialiśmy w piwnicy. Po wymianie kilku zdań poczułam, że mam problem z oddychaniem, tak jakby każdy wdech był pusty, bez powietrza. Lekko spanikowana pomyślałam: „Pancerz!”, a następnie prostu wyszłam na dwór na powietrze, a sąsiad został na dole. Objawy duszenia natychmiast ustąpiły.
Generalnie po rozmowie czuję się ok. Nie mam objawów wyczerpania, jak po poprzednich spotkaniach z sąsiadami.
I co o tym sądzicie?

Awatar użytkownika
Julka
Cool gość
Posty: 317
Rejestracja: wt 21 sie 2007, 19:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: Julka » ndz 29 sie 2010, 21:06

czary-mary-nie-do-wiary :-P a tak na poważnie proponuję bardziej ludzkim okiem spojrzeć na własny problem relacyjny z sąsiadem a nie poprzez "pancerzo-aury, znaki atlantów" itp.rzeczy, to nie żaden wampir, bebe głupek co to koniecznie chce zrobić źle tylko człowiek i nie przez przypadek na niego trafiłaś i zwłaszcza nie przez przypadek akurat z nim masz coś do załatwienia..a podpowiedź jest w tym jak się czujesz w jego towarzystwie i do czego jest Ci potrzebny, wiem, to nie proste ale też nie takie strasznie przemądrzalskie jak się wydaje, kiedy to czytasz ;) powodzenia! :)
Szczęście sprzyja odważnym.

Awatar użytkownika
aldona
Świeżonka
Posty: 50
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: aldona » pn 30 sie 2010, 09:26

czary mary harry potter :-D
A tak na poważnie, ja tylko opisałam to, co się wydarzyło. Wnioski niech każdy wyciągnie sam.
Julka, temat zaczął się od tego, że sąsiedzi są wyjątkowymi ludźmi. Ich wyjątkowość przejawia się w tym, że po każdym kontakcie z nimi człowiek jest kompletnie wypluty z energii. Właściwie nie wiadomo, dlaczego. Pracujący u mnie stolarz podsunął mi myśl, że są to wampiry energetyczne. Potem inna osoba, niezależnie od stolarza, powtórzyła to samo. Postanowiłam więc temat podrążyć. I w ten oto sposób wkroczyłam na teren kompletnie mi nieznany i niezrozumiały.
Nie wiem, o co chodzi, nie rozumiem, ale chcę wiedzieć i zrozumieć - więc drążę dalej. Taka jest ludzka natura (a przynajmniej u niektórych osobników).
Wolałabym jednak usłyszeć rzeczowe informacje. Bajki o Harrym Potterze mnie nie interesują.
Czy jest jakaś literatura w temacie? Czy ktoś próbował podejść do tematu w sposób naukowy, bardziej uporządkowany?

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: iwan » pn 30 sie 2010, 18:20

Proponuję na początek trylogię Wereszczagina. Bardzo ładnie opisuje to co się dzieje w tle. Jest wiele płaszczyzn relacji międzyludzkich i nic jeszcze nikomu nie zaszkodziła wiedza o dystrybuowaniu swoją energią ;)
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
burn
Świeżonka
Posty: 59
Rejestracja: czw 07 sty 2010, 21:20
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: burn » pn 30 sie 2010, 19:46

Iwan,
dołączam się do tego, co napisałeś.

Awatar użytkownika
burn
Świeżonka
Posty: 59
Rejestracja: czw 07 sty 2010, 21:20
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: burn » pn 30 sie 2010, 19:47

czary mary harry potter :-D
...Ich wyjątkowość przejawia się w tym, że po każdym kontakcie z nimi człowiek jest kompletnie wypluty z energii...

Dementorzy?

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: iwan » pn 30 sie 2010, 19:49

może nie dementorzy, po prostu nikt nie pokazał im lepszych źródeł energii a społeczeństwo nauczyło ich powszechnie akceptowalnych form zaboru obcego mienia ;)
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Julka
Cool gość
Posty: 317
Rejestracja: wt 21 sie 2007, 19:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: Julka » pn 30 sie 2010, 20:54

aldona pisze:Bajki o Harrym Potterze mnie nie interesują
Dla Ciebie branie odpowiedzialności za własne relacje i zaczynanie od siebie to bajka o Harrym Poterze, dla mnie bajka o dorosłym życiu..Ale jak wiadomo każdy ma inną..
Szczęście sprzyja odważnym.

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: iwan » pn 30 sie 2010, 21:00

nie aż tak inną bo nawet w matematyce jest pojęcie zbioru wspólnego ;)
z jakiegoś powodu dyskusja na ten temat jest tutaj, na forum spadochronowym
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
aldona
Świeżonka
Posty: 50
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: aldona » śr 01 wrz 2010, 23:40

iwan pisze:Proponuję na początek trylogię Wereszczagina
dzięki :-)


Julka, dlaczego uważasz, że mam "własny problem relacyjny z sąsiadem " i skąd wniosek, że dla mnie "branie odpowiedzialności za własne relacje i zaczynanie od siebie to bajka o Harrym Poterze"?
Nie znam Cię, Ty nie znasz mnie. Nie przypominam sobie, żebyśmy się kiedykolwiek spotkały. Skąd więc takie wnioski?

Awatar użytkownika
Julka
Cool gość
Posty: 317
Rejestracja: wt 21 sie 2007, 19:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: Julka » czw 02 wrz 2010, 21:41

aldona pisze:Julka, dlaczego uważasz, że mam "własny problem relacyjny z sąsiadem " i skąd wniosek, że dla mnie "branie odpowiedzialności za własne relacje i zaczynanie od siebie to bajka o Harrym Poterze"?
Aldona, nie jestem żadną ciocią dobra rada a wręcz nie uznaję udzielania rad, bo każdy z nas jest SAM najbardziej kompetentny w rozwiązywaniu własnych spraw i problemów, i jak najbardziej zachęcam do zgłębiania różnych aspektów naszego niewątpliwie fascynującego życia, bo wiem, że nieważne jaką drogą ale znajdziesz odpowiedzi na własne pytania skoro faktycznie chcesz..I całkiem szczerze życzyłam i życzę powodzenia! Moje wnioski wypłynęły z Twojej odpowiedzi na moją sugestię aby najpierw zacząć od siebie, czasami dobrze "dostać obuchem w łeb", tak już mam, że nie bardzo oszczędzam innych, kiedy coś widzę, to mówię, jeśli sama napisałaś, że dusisz się w towarzystwie sąsiada, że słabo Ci, że bardzo dużo energii zużywasz na kontakty z nim a potem rozkminianie ich przebiegu, tzn. że to coś ważnego dla Ciebie samej, zwłaszcza, że z tego co zrozumiałam masz z nim jakiś deal do załatwienia, więc nie bez przyczyny akurat z nim..Czasami takie banalne rozwiązania są najlepsze, może jak zobaczysz go takim, jaki jest, nawet jeśli praktykuje wysysanie energii z innych, i nie zechcesz tego oceniać tylko go uszanować takiego właśnie bez zastanawiania się dlaczego tak ma i rozkładania go na czynniki pierwsze, on też spojrzy inaczej na Ciebie, nie jak na swoją potencjalną "ofiarę";) tego nie wiem, bo tak jak napisałaś, nie znamy siebie i nie wiem,czego Ty szukasz w tej relacji z nim ale prawdą też jest fakt, że nikt inny nie ma takiej mocy aby nam coś kraść, jeśli na którymś z poziomów nie wyrazimy na to zgody, z reguły to oczywiście poziom nieświadomy ale liczą się fakty, skoro faktycznie od Ciebie bierze, nie ma bata - chcesz mu dać, on to wie, ludzie służą sobie nawzajem bardziej niż sobie to wyobrażamy czy nawet chcemy ;-) I ani to złe ani dobre choć czasami powalająco - rozczulające :) Czasami do zmiany czegoś wystarczy samo przyjęcie prawdy o tym czymś. I każdy sam ma prawo decydowania o tym, czy chce przyjąć tą prawdę czy nie, dobrze jednak, żeby nie zapominać o konsekwencjach swoich takich a nie innych decyzji, bo w przeciwnym razie można być wiecznie w czarnej dupie a w najlepszym wypadku ciągle czuć pod skórą, że coś jest nie tak i mieć trudność w ucieszeniu się z tego, co nas spotyka, a to naprawdę wieeelka strata.. ;-)
Szczęście sprzyja odważnym.

Awatar użytkownika
aldona
Świeżonka
Posty: 50
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: aldona » pn 13 wrz 2010, 12:08

Julka, dzięki za odpowiedź :-)

Moje potrzeby są proste. Zaintrygowało mnie zjawisko wampiryzmu energetycznego i mam zamiar temat zgłębić, żeby się dowiedzieć, czy coś w tym jest, czy też może są to zwykłe bajdy.

Piszę o prostych potrzebach, ponieważ Twoja odpowiedź jest wielowątkowa i mam wrażenie, że masz skłonności do komplikowania czegoś, co aż tak skomplikowane nie jest. Chociaż może to nie jest komplikowanie, tylko ja tak to oceniam. Wskazałaś mi wiele kierunków i za to Ci dziękuję.

Co do sąsiada, to los nas zetknął, bo jest moim sąsiadem i razem uczestniczymy w zarządzaniu naszą wspólnotą mieszkaniową. Tak więc kontakty z nim są dla mnie koniecznością.
Tak na marginesie, jest on drugą osobą, jaką spotkałam w życiu, po kontaktach z którą czuję się kompletnie wyczerpana. Zwykłe rozmowy o codziennych sprawach nie powinny mieć takiego działania. Dla mnie nie jest to normalne, w końcu niejedną osobę w niejednej sytuacji w życiu spotkałam, więc postanowiłam się nad tym trochę pozastanawiać. Na dodatek dobre rady znajomych, jak się bronić przed wampirem energetycznym (rady, które potraktowałam z przymrużeniem oka, szczerze mówiąc), nieoczekiwanie odniosły skutek pozytywny. Może nawet aż nadto pozytywny, bo najwyraźniej to ja zadziałałam jak wampir :-)
Właśnie zdałam sobie sprawę, że walczą we mnie 2 podejścia. Podejście racjonalne („to bajdy i zabobony”) z podejściem, które uważa, że „coś w tym jest”. I sama przed sobą się tłumaczę.

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: iwan » pn 13 wrz 2010, 17:40

w pełni racjonalne podejście do życia musi być strasznym cierpieniem, choćby w momencie gdy ktoś się zakocha ;)
Niewątpliwie zostaliśmy przez społeczny myślokształt odcięci od wielu gałęzi wiedzy, która ułatwia zrozumienie naszego funkcjonowania z otoczeniem.
Przypuszam, że szamani jako bujdę potraktowaliby prąd elektryczny i promieniowanie przenikliwe a zupełnie normalne jest dla nich, że gadają z duchami zmarłych.
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
aldona
Świeżonka
Posty: 50
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: aldona » pn 13 wrz 2010, 22:14

Zakochanie podobno da się wytłumaczyć jakimimiś zjawiskami chemicznymi, zachodzącymi w mózgu ;-) to tak a propos racjonalnego podejścia ;-)

Ines
Expert
Posty: 955
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 11:34
Reputacja: 0

Re: wrażenia po kontakcie z ustawieniami

Post autor: Ines » pn 13 wrz 2010, 22:59

to zauroczenie, motylki w brzuchu itp., podobno trwa do 2 lat, stan zakochania może trwać całe życie (tak twierdzą niektórzy) jak się dobrze postarać i to dopiero racjonalizm ;-)

ODPOWIEDZ