filozofia skakania?

miejsce na dłuższe i przemyślane wypowiedzi
Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

filozofia skakania?

Post autor: iwan » czw 10 lut 2011, 09:06

Filozofia buddyjska traktuje człowieka jako strumień zjawisk fizycznych i emocjonalnych będący w stałym oddziaływaniu z otaczającą rzeczywistością. Heraklit z Efezu twierdził, że wszytko płynie i nic nie jest stałe ('panta rhei'), jest też ojcem zdania często używanego w życiu codziennym: 'Niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki'.
Używamy tego zdania często, zastanawiamy się nawet nad tym jak wszystko dookoła się zmienia i nawet skały ulegają erozji. Dostrzegamy proces swojego starzenia, akceptujemy nawet fakt, że materiały budulcowe w naszych tkankach są systematycznie wymieniane.
Ale jedno jest zbyt trudne do zaakceptowania, że nasze 'ja' również płynie. Tak jak wszystko wokoło, ja jest również w pewnym stopniu iluzją. Jest strumieniem myśli i emocji, które pojawiają się i znikają. Zastanowienie się skąd i dokąd to już niezła gimnastyka dla umysłu.
Nie możemy więc wejść nie tylko do tej samej rzeki dwukrotnie, nie możemy również do niej wejść jako to samo 'ja'.
Każde przeżycie, każde przemyślenie, każda ulotna emocja zmienia nas. Wrażenie ciągłości jest łatwiejsze do zachowania, jeśli bodźce mają równomierne natężenie. Duże zmiany mogą doprowadzić do naszej przemiany. Do zmiany perspektywy, do przewartościowania naszego postrzegania rzeczywistości.

Skok z samolotu jest na tyle silnym przeżyciem, tak mocnymi emocjami i zestawieniem z kilkoma lękami na raz, że musi powodować zakrzywienie strumienia naszego 'ja'. Pozwala na zastanowienie się nad tym, co widzimy jako problemy codzienności ale również pozwala na rozwój duchowy i dostrzeżenie ulotności 'ja' – tego z czym trudno jest się rozstać.
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Tomek
Cool gość
Posty: 242
Rejestracja: pt 05 paź 2007, 08:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: Przasnysz
Kontakt:

Re: filozofia skakania?

Post autor: Tomek » czw 10 lut 2011, 11:06

Ktoś mądry kiedyś powiedział, że czas teraźniejszy nie istnieje, bo w chwili gdy kończę pisać to zdanie jest ono już przeszłością.

Ines
Expert
Posty: 955
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 11:34
Reputacja: 0

Re: filozofia skakania?

Post autor: Ines » czw 10 lut 2011, 22:18

iwan pisze: Skok z samolotu jest na tyle silnym przeżyciem, tak mocnymi emocjami i zestawieniem z kilkoma lękami na raz, że musi powodować zakrzywienie strumienia naszego 'ja'.
moje się poważnie zakrzywiło i zaczyna prostować ;-)

I fakt, że ciągle tu jestem ma też chyba swoje znaczenie, bo gdzieś czai się chęć powrotu czy też skakania "na serio" oddalana racjonalnymi argumentami, bądź mniej racjonalnymi lękami, ale "chęć" ciągle w głowie siedzi. Czy jest na to sposób? Może...tandem? :roll:

Awatar użytkownika
Ula Ursula
Maniak
Posty: 1846
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:51
Reputacja: 21
Cyfra: 1999
Licencja: D-031281
Kontakt:

Re: filozofia skakania?

Post autor: Ula Ursula » pt 11 lut 2011, 09:16

no to watek "czemu nie skaczesz" ma kolejny argument - bo nie chce siebie zmieniac?
http://www.skokiwhiszpanii.pl
http://www.skydiveatmosfera.com/
Polska baza spadochronowa w Hiszpanii, AFF caly rok z 5000 m. Jump in the sun!

Ines
Expert
Posty: 955
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 11:34
Reputacja: 0

Re: filozofia skakania?

Post autor: Ines » pt 11 lut 2011, 09:36

albo: bo nie muszę się drastycznie zmieniać i udawać "gieroja", żeby skakać, skoro na tamten moment nie dojrzałam, ale skoro myśl się uczepiła i odczepić nie chce to prędzej czy później (w tym wypadku już później ;-) ) coś z tego będzie

Awatar użytkownika
Szpargał
Cool gość
Posty: 289
Rejestracja: śr 29 lip 2009, 22:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: filozofia skakania?

Post autor: Szpargał » pt 11 lut 2011, 10:19

Wiem po sobie: jeśli coś gryzie, nie daje spokoju a czujesz, że musisz się z tym zmierzyć (bo tak naprawdę nie chcesz odpuścić), to najlepiej zrobić to jak najszybciej. Im dłużej tym gorzej, lęki narastają.

Natomiast ciekawi mnie inna sprawa: o ile pierwsze skoki są ogromnym przeżyciem i niewątpliwie zmieniają człowieka, to jak to wygląda po wykonaniu tysięcy skoków? Nie powszednieje? Nie staje się rutyną? Jaka tu jest filozofia?

Awatar użytkownika
Łukasz
Cool gość
Posty: 180
Rejestracja: pn 20 paź 2008, 15:14
Reputacja: 1
Lokalizacja: szmąd
Kontakt:

Re: filozofia skakania?

Post autor: Łukasz » pt 11 lut 2011, 11:24

Szpargał pisze:Natomiast ciekawi mnie inna sprawa: o ile pierwsze skoki są ogromnym przeżyciem i niewątpliwie zmieniają człowieka, to jak to wygląda po wykonaniu tysięcy skoków? Nie powszednieje? Nie staje się rutyną? Jaka tu jest filozofia?
Poszukaj sobie na USPA - robią odpowiednie statystyki. Wynika z nich, że w USA większość ludzi którzy wyskakali jakąś cyfrę opuszcza skoki po około - i ile dobrze pamiętam - 4-5 latach i max. 500-700 skokach.

Z tysiącami skoków wydaje się, że musi być to dla Ciebie jakiś sposób zarobkowania - tandemy albo aff-y, więc tu już trzeba uwzględnić wpływ kasy.

Był na ten temat duży raport w Parachutiście chyba dwa lata temu.

U nas jest pewnie podobnie, tyle, że trudniej naskakać taką cyfrę.
Normalne - co jakiś czas zmieniają Ci się priorytety i zainteresowania.

Awatar użytkownika
Tatjan
Maniak
Posty: 1121
Rejestracja: czw 04 gru 2008, 11:25
Reputacja: 51
Licencja: SK D USPA D-31279
Lokalizacja: z Warszawy

Re: filozofia skakania?

Post autor: Tatjan » sob 12 lut 2011, 09:17

droga jest celem.

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: filozofia skakania?

Post autor: iwan » sob 12 lut 2011, 15:12

Dla mnie emocje związane z funjumpem są umiarkowane. Tandem i AFF, pomijając aspekt finansowy, dają emocje dużo większe niż zwykły skok.
Oczywiście najbardziej działają jakieś dziwne pomysły, skok z paralotni itp
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Tatjan
Maniak
Posty: 1121
Rejestracja: czw 04 gru 2008, 11:25
Reputacja: 51
Licencja: SK D USPA D-31279
Lokalizacja: z Warszawy

Re: filozofia skakania?

Post autor: Tatjan » sob 12 lut 2011, 15:27

skakanie samemu=nuda , skakanie z kimś, w jakimś celu=git.
dojść do tego żeby chcieli z tobą skoczyć= praca
wszystko do kupy= emocje

podsłuchanie jak wyglądasz w oczach innych skoczków= adrenalina :mrgreen: :shock:

ODPOWIEDZ